Skocz do zawartości


- - - - -

Szkoła rodzenia + szpital Pyskowice


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
14 odpowiedzi na ten temat

#1 mykejla

mykejla

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 postów
  • Dołączył: 14 wrz 2008

Napisany 26 wrzesień 2011 - 11:28

Witam wszystkich zainteresowanych :D
Własnie przygotowuję się do magicznych chwil jakim będzie poród. Jestem zainteresowana szkołą rodzenia przy szpitalu w Pyskowicach, ale nigdzie nie umiem znaleźć żadnych informacji (a podobno, to czego nie ma w internecie, to nie istnieje). Wiem z Izby Przyjęć, że zajęcia odbywają się w PN-Śr-Czw od godz. 17.00.
No ale gdzie reszta informacji??????
Jaki jest koszt?
Jak wyglądają zajęcia?
Czy można przyjśc z Mężem?
Czy są tylko zajęcia przygotowujące do porodu czy również z opieki nad noworodkiem???

Czy ktoś coś wie???????   Proszę o jakiekolwiek informacje - będę wdzięczna :D


#2 hexe

hexe

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 58 postów
  • Dołączył: 29 gru 2006

Napisany 26 wrzesień 2011 - 14:14

Pójść i zobaczyć na własne oczy, poczuć na własnej skórze   :grin:
Na prawdę nie wszystko jest w Internecie. Co więcej nie musi tam być.

#3 mykejla

mykejla

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 postów
  • Dołączył: 14 wrz 2008

Napisany 26 wrzesień 2011 - 14:52

Dzięki za ogromną pomoc. :/
Przecież piszę jasno i wyraźnie, że chcę wziąć udział w zajęciach, ale zanim za coś zapłacę (nawet nie wiadomo ile) chcę wiedzieć więcej o tej szkole. Bo może okaże się, że w innym szpitalu mają ciekawszą propozycję.

#4 mykejla

mykejla

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 postów
  • Dołączył: 14 wrz 2008

Napisany 26 wrzesień 2011 - 16:12

Informacje z pierwszej ręki - poszłam i przed zajęciami wypytałam prowadzącą:
Zajęcia w poszczególne dni odbywają się z innymi prowadzącymi, więc można sobie wybrać dzień tygodnia, w który odpowiadają nam zajęcia lub prowadzącą - którą preferujemy.
Jest 5 zajęć - 5 tygodni.
godz. 17 -19.
Każde zajęcia koszt 20 zł
W poniedziałki prowadzi p.Koloch
We wtorki - p. Niezgódka
W środy - p.Wiśniowska.

Na pierwszych zajęciach omawiane są kwestie porodu, zwiedza się porodówkę, dlatego trzeba zabrać zmienne obuwie.

Drugie zajęcia są na temat pielęgnacji noworodka. Teoria i Praktyka, dlatego warto zabrać Ojca dziecka :)

Nr tel: 233 24 24 wew. 273[/b]

#5 Julita

Julita

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 59 postów
  • Dołączył: 15 gru 2010

Napisany 27 wrzesień 2011 - 07:06

mykejla powiedział:

Informacje z pierwszej ręki - poszłam i przed zajęciami wypytałam prowadzącą:
Zajęcia w poszczególne dni odbywają się z innymi prowadzącymi, więc można sobie wybrać dzień tygodnia, w który odpowiadają nam zajęcia lub prowadzącą - którą preferujemy.
Jest 5 zajęć - 5 tygodni.
godz. 17 -19.
Każde zajęcia koszt 20 zł
W poniedziałki prowadzi p.Koloch
We wtorki - p. Niezgódka
W środy - p.Wiśniowska.

Na pierwszych zajęciach omawiane są kwestie porodu, zwiedza się porodówkę, dlatego trzeba zabrać zmienne obuwie.

Drugie zajęcia są na temat pielęgnacji noworodka. Teoria i Praktyka, dlatego warto zabrać Ojca dziecka :)

Nr tel: 233 24 24 wew. 273[/b]

no proszę.... za "moich" czasów szkoła rodzenia w szpitalu była za darmo. A było to jakieś 6 lat temu.
A dlaczego chcesz rodzić w Pyskowicach? Dużo dobrego słyszałam o Knurowie i jeśli będę potrzebowała znowu porodówki to zastanowię się nad Knurowem pomimo, że mieszkam w Pyskowicach. Gliwic nigdy nie brałam pod uwagę - może już się coś tam zmieniło na lepsze.

#6 mykejla

mykejla

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 postów
  • Dołączył: 14 wrz 2008

Napisany 27 wrzesień 2011 - 08:44

No Knurów swoją "ofertą porodową" obecnie przebija chyba wszystko.
http://www.szpitalkn... ... 83&lang=pl

http://www.szpitalkn... ... 69&lang=pl


Wybierając Pyskowice kierowałam się logistyką. Jest najbliżej (mieszkam w Pyskowicach), więc szybko trafię na oddział i Mąż też bez problemu będzie mógł szybko i łatwo do nas trafić. Poza tym szkoła rodzenia w Pyskowicach jest popołudniu, a w Knurowie 12-13, więc już mój Mąż nie mógłby brać udziału ze względu na pracę. A bardzo mi zależy, że Maż też był na zajęciach :)
Termin mam na grudzień, to może Pyskowicki Szpital rozszerzy swoją ofertę do tego czasu :P

#7 hexe

hexe

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 58 postów
  • Dołączył: 29 gru 2006

Napisany 27 wrzesień 2011 - 16:42

No za moich czasów też było za darmo a  autorka miałaby pretensje, że wiadomości nieświeże ...

P.S. Zdopingowałam  :lol:

#8 Julita

Julita

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 59 postów
  • Dołączył: 15 gru 2010

Napisany 14 marzec 2012 - 13:05

Ktoś aktualnie uczęszcza do szkoły rodzenia w Pyskowicach. Coś się zmieniło w godzinach lub dniach?

#9 sunday_611

sunday_611

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 93 postów
  • Dołączył: 18 mar 2008
  • LocationPyskowice

Napisany 14 marzec 2012 - 14:32

Akurat wczoraj dzwoniłam, bo się wybieram :)

poniedziałek od 17 - p. Kolloch
środa od 17 - p. Niezgódka
czwartek od 17 - p. Kuczerawy

Powiedziano mi, że nie trzeba się zapisywać, tylko po prostu przyjść danego dnia, w zależności od tego, którą położną wybierasz.
Szkoła rodzenia - budynek szpitala, parter, za izbą przyjęć.

Odbywa się 5 spotkań po 2 godziny, każde spotkanie płatne 20zł. Oczywiście można przyjść z mężem.
" A może się też zdarzyć, że suma życia wyjdzie ci śmiesznie mała..."

#10 Julita

Julita

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 59 postów
  • Dołączył: 15 gru 2010

Napisany 14 marzec 2012 - 15:06

dzięki za informację. A w którym tygodniu jesteś? W sumie to nie wiem czy nie za wcześnie się wybieram. Jestem w 29 tygodniu. No i chodziło mi o ten czwartek, bo słyszałam, że jakaś fajna nowa młoda położna prowadzi te zajęcia. Czyli zamiast wtorku są zajęcia w czwartki.

#11 mykejla

mykejla

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 postów
  • Dołączył: 14 wrz 2008

Napisany 14 marzec 2012 - 15:16

ja już zdążyłam urodzić :)) I w końcu nie chodziłam to tej szkoły, bo w końcówce ciąży źle się czułam. Więc może nie odkładaj tego na ostatnią chwilę :)

#12 Julita

Julita

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 59 postów
  • Dołączył: 15 gru 2010

Napisany 14 marzec 2012 - 16:12

Mykejla - rodziłaś w Pyskowicach? Jakie wrażenia? Moje są nieco przeterminowane, więc chętnie dowiem się czegoś nowego, czy się coś zmieniło itp.

#13 mykejla

mykejla

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 36 postów
  • Dołączył: 14 wrz 2008

Napisany 14 marzec 2012 - 16:43

tak rodziłam, na oxy, z nacięciem.
Porodu nie chcę wspominać, bo to było przeżycie traumatyczne dla mnie. Ale nie ze wględu na szpital czy personel. Po prostu poród sam w sobie był ciężki i w każdym innym szpitalu byłby taki sam.

Tu w Pyskowicach personel miły - mówię o położnych. Pomagały jak miałam nawały i dziecko nie chciało ssać, bo piersi były zbyt duże i twarde. Wypożyczono mi nawet laktator z medeli :)

Z pielęgniarkami od niemowląt to już gorzej, jak prosiłam o pomoc przy przystawieniu (bo pierwszy raz w życiu karmię), to z wielką łaską:/

Nie trzeba zabierać ubranek dla dziecka, bo są szpitalne, pieluchy tetrowe preferowane w szpitalu. Ale jak biora dziecko na naświetlania żółtaczki, to obowiązkowo pampersy.

Jak masz pytania, to pisz :)

#14 Julita

Julita

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 59 postów
  • Dołączył: 15 gru 2010

Napisany 14 marzec 2012 - 17:28

Mykejla - na pw nie mogę napisać, bo masz wyłączoną funkcję.
Ja też miło porodu nie wspominam i nie ze względu na szpital. Co do pań od noworodków - podobne wrażenia. Kiedy mały był naświetlany, nagminnie miał zsunięte okularki kiedy tam wchodziłam. Później wręcz zabroniły mi tam przychodzić.
Postaram się wybrać na szkołę rodzenia, może czegoś nowego się dowiem. W każdym razie zamierzam zupełnie inaczej podejść do porodu za drugim razem.

#15 sunday_611

sunday_611

    Pisarz

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 93 postów
  • Dołączył: 18 mar 2008
  • LocationPyskowice

Napisany 14 marzec 2012 - 19:41

Ja jestem w 25tc. Szkoła jest od 20 tygodnia, więc radziłabym już się wybrać! Trwa 5 tygodni czyli skończysz w 34tc; potem trochę ciężko na "ostatnich nogach" ;) Rodzę pierwsze dziecko więc niestety nie wiem jakie warunki i wrażenia. Słyszałam przewagę pozytywnych. Wiadomo, jak ze wszystkim - trzeba się przekonać samemu. Niestety...
" A może się też zdarzyć, że suma życia wyjdzie ci śmiesznie mała..."




0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników